Menu

O wszystkim i o niczym...

... czyli Łukasz Heger komentuje.

Rude brody, wikingowie i spisek wszechczasów

luksky91

Pewien dowcip z brodą (możliwe, że rudą) traktował o tym, iż nie należy ufać rudym i łysym. Rudym ze względów oczywistych, łysym – bo wcześniej mogli być rudzi. Jak wiadomo kolorów włosów mogą być tysiące, co jednak ciekawe – wszystkie te barwy występować mogą w pakiecie z rudą brodą. Nie znam się na genetyce, nie jestem historykiem, ale… mam rudą brodę. To wystarczająco solidny fundament, by o tym napisać. Będzie to opowieść z serii „dziejowe spiski wieczorową porą”.

Ruda broda to powód rozważań większości… wielu… kilku… a może chociaż nielicznych ludzi. Jak to jest, że można być szatynem, brunetem, czy blondynem i mieć rudą brodę jednocześnie? Jako posiadacz takowej, będąc brunetem, nie potrafiłem tego zrozumieć. Przecież ani mamusia, ani tatuś nie są i nie byli rudzi, czy łysi. Nie mam też nazbyt jasnej karnacji, nie jestem też piegowaty. Fenomen rudej brody (coby było bardziej klimatycznie) spędzał mi sen z powiek… do wczoraj!

Dzielni wikingowie

Wikingowie, ludzie północy, rudobrodzi wojownicy z rogami na hełmach. Nie będę rozdrabniał się tutaj nad etymologią słowa wiking, czy też nad zbędną dla tych rozważań historią. Najważniejsze jest to, że wikingowie pływali. Pływali i łupili wszystko, co tylko udało im się znaleźć (to pewnie spore uproszczenie, za które zlinczują mnie historycy).


Na powyższej mapie widzimy podboje wikingów. Te bliższe oraz te dalsze. Zachodnia i wschodnia Skandynawia (te plamy w kolorze lodów o smaku pistacjowym) to miejsce, z którego startowali. Dla uproszczenia działań dydaktycznych ułóżmy historię.

Jest rok 790 n.e. Dzielny wiking imieniem Ragnar stwierdza, iż za nic są mu wypasanie owiec i łowienie ryb. Zebrał swych równie dzielnych pobratymców, zbudowali łódkę i w 3 lata później wylądowali u wybrzeży Wysp Brytyjskich i rozpoczęli swą działalność łupieżczą. Podbili też kilka pomniejszych terenów, jak np. Wyspy Owcze.

Niedługo później, potomek Ragnara imieniem Thorlak, zebrał swoich ziomków, by wyruszyć jeszcze dalej – Islandia, Grenlandia, a nawet półwysep Labrador. To dobry moment, ażeby pośmiać się z naszego kraju. Ponad tysiąc lat temu garstka brodaczy z toporami w rękach była w stanie zbudować drewnianą łódkę i dopłynąć nią do wybrzeży Grenlandii, o Ameryce Północnej nie wspominając. Nasza flota po dziś dzień ma problem z Zatoką Gdańską.

Powyższa mapa ukazuje ważniejsze daty w dziejach wikingów. Poniższa natomiast pokazuje ich rzeczywiste strefy wpływów, innymi słowy – gdzie plądrowali, mordowali i gwałcili.


Jak widać – pobratymcy Ragnara odwiedzili wiele miejsc, zostawiając przy okazji pamiątkę po sobie – rude brody. Może to dość śmiała hipoteza, zwłaszcza, że Szwedzi z założenia są blondynami, a rudzi są Irlandczycy i Szkoci, ale… Zachodnia Skandynawia zamieszkiwana była pierwotnie przez ludzi w dużej mierze rudych. Jeśli więc popatrzymy na mapę ich ekspansji, jesteśmy w stanie zaobserwować – że zarówno Irlandczycy, jak i Szkoci, mogą być potomkami wikingów. A to nie koniec rewelacji.

Wino, kobiety i rude brody

Skoro wikingowie byli w wielu miejscach na świecie, a pływanie drewnianą łódką nierzadko zajmowało im większość życia – jak łatwo się domyślić, prawdopodobnie nigdy nie wracali do domu. Podróże typu „one way ticket” były w tamtym czasie bardzo modne, trwało to mniej więcej do końca wypraw krzyżowych. Wracając jednak do wikingów… wyobraźmy sobie hordę rudobrodych wojaków, głodnych i no właśnie – bardzo niewyżytych. Wysiadają z łódki na dowolnej plaży, zaprowadzają porządek (w swoim mniemaniu) i biorą co mogą.

A ponieważ ludy północy należały do plemion niezwykle walecznych i dzielnych, to zwyczajnie się nie przejmowali niczym i robili żywnie to, na co mieli ochotę. Pili, palili, gwałcili, albo odwrotnie. Istnieje zatem poważna przesłanka, że pozostawili po sobie ślad na terenie całej Europy – i nie tylko. Jeśli zatem mogło tak być, to ruda broda – nie pasująca w żaden sposób do reszty owłosienia – może być pamiątką po hucznych imprezach, których motywem przewodnim były wino, kobiety i rude brody właśnie. Jakkolwiek nie brzmi to zabawnie – może tak być, prawda?

Mieszko I Wiking

W świecie nauki istniała także teza, jakoby znany wszystkim z lekcji historii Mieszko I miał być wikingiem. Jeśli wrócimy na chwilę do obu powyższych mapek, sprawdzimy daty i miejsca wikińskich łupieży – zauważymy, iż nie jest to niemożliwe. Mieszko I mógł być wikingiem. Mógł nawet mieć rudą brodę.

Nie wyklucza to nawet naszej prasłowiańskiej legendy o trzech braciach – Lechu, Czechu i Rusie. Znów pomocne mogą okazać się nasze cudowne mapki. Zakładając, iż przybyli oni na tereny współczesnej Polski (mapki mówią, że tak mogło być) – jeden z braci pozostał na miejscu (tak), drugi wyruszył na tereny ówczesnej Rusi (tak), a trzeci winien iść na południe, ale po krótkiej analizie historii wspaniałego narodu czeskiego stwierdzam, że nieważne co się z nim stało, pewnie nie rosła mu broda.

Możemy więc mówić o nowej wersji legendy. Trzech braci – Ragnar, Thorlak i ten trzeci, przypłynęło drewnianą łodzią do Łeby, gdzie urządzili sobie niemałą imprezkę. Ponieważ rządni byli wrażeń poszli na południe, szukając tychże. W pewnym momencie Ragnar, pradziad Mieszka, stwierdził, że w tym miejscu zbuduje miasto, gdyż zasmakował w lokalnych trunkach oraz urodzie tutejszych niewiast. Ragnar był sprytnym wikingiem i wiedział, że lepiej mieć wszystkie te dobrodziejstwa dla siebie samego. Zasugerował zatem swym braciom, ażeby oni wyruszyli dalej. Thorlak poszedł na wschód, gdzie z pewnością nie było mu gorzej niż Ragnarowi, zaś ten trzeci…  no mniejsza z nim.

Krótka dygresja – mówiąc o trzech wikińskich braciach przypomniałem sobie skład zespołu ZZ Top.  Członkowie zespołu są idealnym obrazem naszych bohaterów – dwóch ma brody, a trzeci ma jedynie na nazwisko broda (ang. beard) i jest zawsze z tyłu. Idealny obraz.


Historia w brodzie się plącze

Mam nadzieję, iż temat przedstawiłem wystarczająco wyczerpująco – z pewnością wielu z Was jest wyczerpanych po przeczytaniu tego tekstu. Pamiętajcie – rude brody mogą być wynikiem ekspansji wikingów. Żeby jednak nikt nie mógł mi zarzucić braku profesjonalizmu oraz pseudonaukowości tych rozważań, ośmielę się zacytować na samym końcu klasyka erystyki, Jacka Kurskiego – „Jeśli nie ma dowodu, to jest bardzo poważna przesłanka, że taki dowód może istnieć...”

Łukasz Heger

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Bubla] *.play-internet.pl

    Wikingowie (o zgrozo) nie nosili hełmów z rogami.

  • Gość: [Gingerhawk] *.215.196.212-internet.zabrze.debacom.pl

    Fajny felieton, przynajmniej teraz to że mam ryżom brode tłumaczę sobie tym że może moje drzewo genealogiczne powiązane jest z Vikingami :D

  • Gość: [Gingerhawk] *.215.196.212-internet.zabrze.debacom.pl

    Fajny felieton, przynajmniej teraz to że mam ryżom brode tłumaczę sobie tym że może moje drzewo genealogiczne powiązane jest z Vikingami :D

© O wszystkim i o niczym...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci