Menu

O wszystkim i o niczym...

... czyli Łukasz Heger komentuje.

Rusz głową zanim się ośmieszysz

luksky91

1226063_47301727W ostatnim czasie po raz kolejny wypłynęła fala komentarzy ludzi nieświadomych funkcjonowania prawa w zakresie praw autorskich, którzy niestety – po raz kolejny się ośmieszają. Chwilę było to nawet zabawne, ale powoli staje się nawet niepokojące. Mowa o łańcuszku, któremu pragnę się przyjrzeć z bliska.

„W odpowiedzi na nową politykę Facebooka

A przeczytałeś chociaż? Tam większość kwestii porusza możliwość szerszego dopasowywania ustawień prywatności oraz lepszego doboru reklam – bo może lubisz reklamy.

„informuję, że z dniem dzisiejszym …

Tu wstaw datę, byle prawdziwą, bo się czary nie udadzą.

„wszystkie moje dane personalne i fotografie, na których występuję, opublikowane przeze mnie filmy itd. znajdujące się na Facebook są obiektami moich praw autorskich”

Naturalnie, że są. Prawa autorskie (osobiste) siłą rzeczy są niezbywalne. Można jednak pozbawić się praw majątkowych na podstawie stosownej umowy – również akceptacji regulaminu (nikt Cię przeto nie zmusza!).

„(zgodnie z Konwencją Berneńską)”

Mowa o tej - Konwencja o ochronie gatunków dzikiej flory i fauny europejskiej oraz ich siedlisk? Jeśli nie to polecam w wolnej chwili zerknąć nawet do Wikipedii.

„W celu komercyjnego wykorzystania wszystkich, wyżej wymienionych obiektów praw autorskich, w każdym konkretnym przypadku wymagana jest pisemna zgoda!”

Wąski… czy Tobie czasem sufit na łeb nie spadł? Po pierwsze pokaż mi komercyjne zastosowanie zdjęcia kogokolwiek na FB. Po drugie odsyłam do pasjonującej lektury regulaminu (który akceptujesz). Podpowiem – nie możesz reklamować materiałów wybuchowych.

„FB jest teraz firmą publiczną.”

Ja natomiast jestem Królową Elżbietą.

„Dlatego też, wszystkim użytkownikom tego portalu społecznościowego, zaleca się umieszczenie na swoich stronach podobnych «powiadomień o prywatności»”

By łańcuszkom żyło się lepiej!

„inaczej (jeżeli powiadomienie nie było opublikowane na stronie chociaż raz), automatycznie pozwala się na dowolne wykorzystanie danych z Waszej strony, Waszych zdjęć i informacji, opublikowanych w wiadomościach na profilu Waszej strony.”

Tu raz jeszcze chyba muszę odesłać do podstawowej wiedzy na temat praw autorskich, a także do przywołanej konwencji… i naturalnie do regulaminu.

„Każdy, kto czyta ten tekst może skopiować go na swój profil FB. Dzięki temu będzie chroniony ustawą o prawach autorskich.”

Ustawa o prawach autorskich chroni każdego automatycznie.

„art. 190a § 2 kodeksu karnego.”

To żeście popłynęli… pozwolę sobie na cytat

Art. 190a. Uporczywe nękanie – stalking (DOKŁADNIE TAK!)

§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozba­wienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Mam nadzieję, że nie sądzicie, iż nasi cudowni stróżowie prawa pojadą do Stanów po Marka Zuckerberga, żeby go zamknąć na 3 lata za uporczywe nękanie Was…

Ale kim ja tam jestem- na prawie się zupełnie nie znam, więc możliwe, że gdzieś tylko liznąłem prawdy. Osoby, które publikują takie treści z pewnością je sprawdziły pod kątem merytorycznym, więc prawdopodobnie czepiam się ich niepotrzebnie, podczas gdy Mark na bilbordach wiesza moją facjatę.

I specjalnie po złości wstawiam tu copylefta, żebyście mogli ten artykuł do woli kopiować i rozkradać.

220px-Copyleft.svg

Łukasz Heger

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

© O wszystkim i o niczym...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci